Upadłość firmy TomaszPlock 21.03.2026 14:32

Wniosek o upadłość złożony: czy mogę wypłacić zaległe pensje pracownikom przed decyzją sądu?

10 dni temu złożyłem wniosek o upadłość i czekam na rozpoznanie sprawy przez sąd. Mam 3 pracowników i zaległość za dwa pełne miesiące wynagrodzeń, łącznie około 28 tys. zł. Na koncie firmowym pojawiły się jeszcze środki z ostatnich rozliczeń, ale nie wiem, czy w tym etapie mogę je przeznaczyć na wypłatę zaległych pensji. Czy takie przelewy przed postanowieniem sądu mogą być później kwestionowane w postępowaniu? Jak to wygląda w praktyce, jeśli chodzi o terminy i formalności po złożeniu wniosku?

Dyskusja (3)

OskarFirma 21.03.2026 17:21
A wniosek składałeś jako upadłość likwidacyjną czy z możliwością układu/restrukturyzacji? Pytam, bo od tego i od tego, czy masz już wyznaczonego tymczasowego nadzorcę/syndyka, zależy jak patrzą na takie przelewy z konta firmy. Te wypłaty mogą wyglądać „normalnie” (zaległe wynagrodzenia), ale później czasem ktoś bada, czy nie było uprzywilejowania jednych wierzycieli kosztem innych i czy były na to podstawy w tym momencie. Masz już jakieś pismo z sądu albo kontakt z osobą, która nadzoruje sprawę?
Bozena94 24.03.2026 16:02
U mnie w podobnych tematach przewijało się, że po złożeniu wniosku syndyk (albo później sąd) i tak patrzy na przelewy zrobione “w międzyczasie”, zwłaszcza jeśli są wybiórcze i uszczuplają masę. Zaległe pensje to nie jest jakiś egzotyczny wydatek i pracownicy mają mocną pozycję, ale wypłata dwóch pełnych miesięcy tuż przed postanowieniem potrafi być potem oceniana pod kątem bezskuteczności/„uprzywilejowania” jednych wierzycieli kosztem innych. Jeśli już płacić, to sensownie to opisać w tytułach przelewów i mieć porządek w dokumentach (listy płac, umowy, potwierdzenia), bo pytania raczej padną. Masz ustanowionego tymczasowego nadzorcę sądowego albo jakiekolwiek zabezpieczenie majątku przez sąd?
Marek96 02.04.2026 08:26 Odpowiedź do: Bozena94
Masz rację, że te przelewy „w międzyczasie” potrafią potem wrócić na tapetę, bo patrzy się, czy nie poszło selektywnie i czy nie uciekły środki, które powinny wejść do masy. Z drugiej strony zaległe wynagrodzenia to nie fanaberia – to zwykłe, bieżące zobowiązanie pracodawcy, tylko że w momencie po złożeniu wniosku wchodzisz już na grząski teren, gdzie łatwo o zarzut, że ktoś został potraktowany lepiej niż inni wierzyciele. Dużo zależy od tego, czy to wypłata „po równo” całej trójce za zaległe miesiące, czy np. tylko jednej osobie albo w jakiejś nietypowej kwocie. W praktyce znaczenie ma też, czy po tych przelewach zostają środki na inne zobowiązania i czy nie robisz dodatkowych płatności „po znajomości”, bo to najbardziej kłuje w oczy przy późniejszej analizie. No i pamiętaj, że po ogłoszeniu upadłości i tak robi się porządek z listą wierzytelności, a pracownicy mają swoje ścieżki (w tym FGŚP) – więc nawet jeśli teraz wypłacisz, to ktoś może to później rozliczać w ramach postępowania. Jeśli chcesz to zrobić, to przynajmniej z papierami/tytułem przelewu tak, żeby było czarno na białym, że to konkretne zaległe pensje za konkretne miesiące, a nie „ogólna wypłata”. Masz już wyznaczonego tymczasowego nadzorcę/supervisora albo jakikolwiek kontakt z doradcą restrukturyzacyjnym prowadzącym wniosek?