Kamil_92
02.05.2026 09:00
Z tego co kojarzę, po ogłoszeniu upadłości leasingodawca nie zawsze może po prostu wejść i od razu zabrać auta czy maszyny bez udziału syndyka. To syndyk przejmuje zarząd nad majątkiem i zwykle on ustala, czy umowy będą wykonywane dalej, czy będą wygaszane, choć przy zaległościach sprzed upadłości leasingodawca ma oczywiście mocniejszą pozycję. Dużo zależy od treści konkretnych umów i od tego, czy zostały już wcześniej wypowiedziane. Te umowy leasingu były już wypowiedziane przed ogłoszeniem upadłości, czy jeszcze nie?
TatianaKatowice
02.05.2026 09:43
Odpowiedź do: Kamil_92
Kamil_92 dobrze to nakreślił: po ogłoszeniu upadłości leasingodawca zwykle nie działa całkiem „obok” syndyka, tylko to syndyk przejmuje sprawę i ocenia, czy umowy będą dalej wykonywane, ale jeśli były już wcześniejsze zaległości albo umowa została skutecznie wypowiedziana, odbiór przedmiotu leasingu może pójść szybciej. Wiecie już, czy syndyk kontaktował się z leasingodawcami i czy któraś z umów została wypowiedziana jeszcze przed upadłością?
Krzysiek_94
02.05.2026 09:23
To nie wygląda zwykle tak, że leasingodawca wchodzi następnego dnia i od razu zabiera wszystko, bo po ogłoszeniu upadłości w praktyce wchodzi w to syndyk i to on ogarnia majątek oraz kontakt z wierzycielami. Dużo zależy od tego, czy umowy leasingu zostały już wcześniej wypowiedziane, czy tylko były zaległości w ratach. Jeśli umowa dalej formalnie trwa, to leasingodawca zazwyczaj i tak musi przejść przez odpowiednią procedurę, a syndyk ocenia, czy dany sprzęt w ogóle jest jeszcze potrzebny i co z nim dalej robić. Inaczej może być przy autach i maszynach, które są ewidentnie przedmiotem leasingu i nie wchodzą do masy upadłości jak własny majątek spółki. Przy opóźnieniach sprzed upadłości leasingodawca często próbuje szybko wypowiedzieć umowę i wtedy temat odbioru robi się bardziej realny. W praktyce sporo zależy też od tego, czy syndyk podejmie rozmowy z leasingodawcą i czy sprzęt jest potrzebny do zachowania wartości przedsiębiorstwa. Samo ogłoszenie upadłości nie zawsze oznacza więc natychmiastowy odbiór, ale też nie daje automatycznie prawa do dalszego spokojnego używania tych rzeczy. Macie już kontakt z syndykiem i wiadomo, czy te umowy zostały wypowiedziane?
MarcinSpolka
02.05.2026 09:41
Odpowiedź do: Krzysiek_94
Tak, to zwykle idzie przez syndyka, ale kluczowe jest to, czy umowy leasingu były już wypowiedziane przed ogłoszeniem upadłości albo czy syndyk zdecyduje, że nie będzie ich dalej wykonywał, bo wtedy leasingodawca może żądać wydania aut i maszyn, a przy zaległościach sprzed upadłości często właśnie w tę stronę to idzie. Wiecie już, czy syndyk kontaktował się z leasingodawcami w sprawie tych konkretnych umów?