Upadłość firmy Aleksandra_Spolka 07.04.2026 12:07

Co dokładnie robi syndyk po ogłoszeniu upadłości konsumenckiej i kiedy się odzywa?

Jestem po złożeniu wniosku o upadłość konsumencką i próbuję się przygotować na to, co będzie po ogłoszeniu upadłości. Co syndyk realnie sprawdza na początku (konto, umowy, historię przelewów, majątek) i jak wygląda kontakt z nim — czy wzywa od razu na rozmowę i prosi o konkretne dokumenty? Najbardziej boję się o mieszkanie (współwłasność z mężem) i auto, które jest mi potrzebne do dojazdów do pracy, bo nie wiem, czy syndyk może je od razu zająć albo sprzedać. Czy po ogłoszeniu upadłości mogę normalnie korzystać z konta do wypłaty i opłat, czy syndyk przejmuje nad nim kontrolę i trzeba zakładać nowe? Mam też sporo papierów i sprzętu (laptop, telefon), na którym trzymam dokumenty — czy syndyk może to zabrać, czy raczej chodzi o skopiowanie danych i rozliczenie majątku? Jeśli ktoś przechodził przez to w praktyce, to będę wdzięczna za opis, czego się spodziewać i co przygotować, żeby nie narobić sobie problemów.

Dyskusja (3)

Ania_90 07.04.2026 17:41
U mnie po ogłoszeniu upadłości syndyk najpierw chciał podstawowe informacje i dokumenty: co mam na kontach, jakie umowy/kredyty, historię wpływów i większych przelewów oraz wykaz majątku, żeby ustalić, co wchodzi do masy upadłości i czy coś wymaga zabezpieczenia. Zwykle kontaktuje się dość szybko, ale nie zawsze „na rozmowę od razu” — częściej najpierw pismo albo telefon z listą rzeczy do dosłania i terminem, a dopiero potem ewentualne spotkanie, jeśli coś trzeba wyjaśnić. Przy mieszkaniu we współwłasności i aucie niestety dużo zależy od konkretów (udział, wartość, czy da się wydzielić/rozliczyć udział, czy auto jest niezbędne do pracy), więc najlepiej od razu opisać mu to jasno i przygotować się, że będzie dopytywał o wyceny i dokumenty.
JulitaKomornik 08.04.2026 03:07
Też z tego co widzę, syndyk na starcie idzie „po podstawach”: weryfikuje konta i wpływy, prosi o umowy/zobowiązania, historię większych przelewów i spis majątku, a dopiero potem ustala, co realnie wchodzi do masy i czy trzeba coś zabezpieczyć (kontakt bywa mail/telefon, a spotkanie dopiero gdy brakuje danych). Przy współwłasności mieszkania zwykle badany jest tylko udział upadłego, a auto potrzebne do pracy często da się obronić, jeśli sensownie uzasadnisz dojazdy i koszty alternatywy — sporo praktycznych przykładów jest tu: Co robi syndyk podczas upadłości konsumenckiej?. Masz już przygotowane zaświadczenie o zatrudnieniu i opis dojazdów (kilometry, brak komunikacji, godziny zmian)?
Basia_98 08.04.2026 16:01
U mnie (i z relacji innych) faktycznie na początku syndyk zbiera „twarde” rzeczy: wypisy z kont, potwierdzenia dochodów, umowy, większe przelewy i porządny spis majątku, a dopiero później układa sobie obraz sytuacji i decyduje, co wchodzi do masy i co trzeba zabezpieczyć. Kontakt nie zawsze jest od razu twarzą w twarz — często najpierw jest mail/telefon z listą dokumentów i dopiero potem ewentualne spotkanie. Co do mieszkania we współwłasności i auta: to zwykle są tematy, o które dopytuje dość szybko, ale dużo zależy od wartości, udziałów i tego, czy auto jest faktycznie niezbędne do pracy.