Jak zacząć restrukturyzację sp. z o.o. w Warszawie przy długach ZUS/US i leasingu?

Mateusz_Upadlosc 2026-03-11 17:52

Prowadzę małą sp. z o.o. w Warszawie (usługi budowlane), mamy 7 pracowników i od jesieni spadły nam zlecenia. Zaczęły się opóźnienia w płatnościach, a teraz mamy ok. 180 tys. zł zaległości: ZUS, urząd skarbowy, dwie hurtownie i leasing na auto. Kontrahenci dopytują o terminy, jeden wierzyciel zapowiada windykację, a ja chcę uniknąć upadłości i dalej realizować bieżące zlecenia. Nie wiem, jak w praktyce wygląda start restrukturyzacji w Warszawie i czy da się to zrobić na etapie, kiedy jeszcze nie ma komornika. Jakie postępowanie restrukturyzacyjne jest najczęściej wybierane w takiej sytuacji i gdzie składa się wniosek w Warszawie? Czy zaległości w ZUS i US oraz leasing da się objąć układem?

Dyskusja

8 komentarzy

MichalKatowice 2026-03-11 18:55
Miałem podobny moment w spółce i na początku pomogło mi poukładanie faktów: lista wierzycieli, kwoty, terminy, co jest już po terminie i które zobowiązania rosną najszybciej (ZUS/US potrafią szybko “puchnąć”). Jeśli chcesz dalej działać operacyjnie, to często pierwszym ruchem jest rozmowa z ZUS i urzędem o rozłożeniu zaległości i wstrzymaniu eskalacji, a równolegle kontakt z leasingiem, bo tam potrafi boleć szybka windykacja/próba odebrania auta. W samej restrukturyzacji kluczowe jest, żeby nie czekać do momentu, gdy konta są blokowane albo wchodzą zajęcia, bo wtedy robi się ciasno na bieżące wypłaty i materiały. Z tego co widzę, przy takich kwotach i kilku grupach wierzycieli da się to jeszcze “pospinać”, ale musisz mieć realny plan cashflow na 2–3 miesiące i jasno powiedzieć kontrahentom, co dowozisz i kiedy, żeby nie stracić reszty zleceń. U mnie dużo zmieniło też to, że od razu ustaliliśmy jedną osobę do rozmów z wierzycielami i spisaliśmy krótkie propozycje spłaty, zamiast tłumaczyć się każdemu inaczej. Jak wygląda u Ciebie bieżący przychód na miesiąc i czy zaległości w ZUS/US obejmują też pracowników (składki/PIT), czy głównie VAT/CIT?
HubertPlockWarszawa 2026-03-11 20:50

Odpowiedz do: MichalKatowice

Też bym poszedł w tę stronę, o której pisze Michał: na start uporządkować pełny obraz długów i terminów, a równolegle od razu sprawdzić u doradcy restrukturyzacyjnego, czy przy ZUS/US i leasingu da się wejść w postępowanie, które „zatrzyma” windykację i pozwoli dalej robić roboty. Ile z tych 180 tys. to ZUS/US, a ile leasing i hurtownie?
Natalia81 2026-03-12 08:51

Odpowiedz do: MichalKatowice

Też bym zaczął od takiego „porządkowania na papierze” jak piszesz, bo przy ZUS/US i leasingu szybko robi się chaos i trudno złapać, co pali najbardziej, a co da się na chwilę ustawić z kontrahentami, żeby spółka mogła dalej robić zlecenia. Macie już zajęcie/tytuł wykonawczy albo wypowiedziany leasing, czy na razie są tylko monity i zapowiedzi windykacji?
Iwona_Oddluzenie 2026-03-11 20:35
Przy takich zaległościach i kilku wierzycielach zwykle najpierw liczy się szybkie ogarnięcie przepływów i rozmowy o rozłożeniu spłat (ZUS/US, leasing, hurtownie), a równolegle kontakt z doradcą restrukturyzacyjnym, bo da się to czasem poukładać bez zamykania firmy. Jak duże macie teraz miesięczne wpływy i czy leasing jest jeszcze spłacany na bieżąco?
Romek_Upadlosc 2026-03-12 07:16
Brzmi jak klasyczny moment, kiedy jeszcze da się to poukładać, ale czas zaczyna grać przeciwko Tobie. Masz już jakieś zajęcia/wezwania do zapłaty albo tytuły wykonawcze z ZUS/US, czy na razie są to “tylko” zaległości i ponaglenia? Jak wygląda płynność na najbliższe 4–6 tygodni: czy wpływy z bieżących robót pokrywają pensje i bieżące składki/podatki, czy już dokładacie do wszystkiego? Te 180 tys. to bardziej jeden duży “kamień” (np. ZUS/US), czy rozbite na wiele mniejszych faktur, i ile jest po terminie powyżej 3 miesięcy? Z leasingiem: jesteście po opóźnieniach i grozi wypowiedzenie/odebranie auta, czy da się jeszcze dogadać harmonogram? Dopytam też o hurtownie: czy macie z nich kluczowe dostawy do bieżących zleceń, czy to raczej stare zaległości, które nie blokują pracy? No i czy macie realną szansę na większy kontrakt wiosną/lato, który domknąłby temat, czy to raczej stopniowe odrabianie? Który wierzyciel mówi o windykacji – ZUS/US, leasing, czy jedna z hurtowni?
Szymon90 2026-03-12 08:05
Miałem podobnie w swojej spółce (też usługi, tylko nie budowlanka) i u nas kluczowe było szybkie ogarnięcie liczb: spis wszystkich zaległości z terminami, co jest „twarde” (ZUS/US, leasing), a co da się dogadać z dostawcami. Równolegle ogarnęliśmy doradcę od restrukturyzacji, bo sama rozmowa z wierzycielami bez planu często kończy się windykacją, a przy restrukturyzacji da się dalej pracować i mieć trochę oddechu na bieżące zlecenia. Z ZUS/US dało się wbić w układ ratalny/odroczenia, ale trzeba było pilnować, żeby bieżące składki i podatki zaczęły schodzić na czas, bo inaczej wszystko się sypało. Leasing też dało się ugryźć przez rozmowę o zmianie harmonogramu, tylko im szybciej, tym mniej nerwów. Masz już policzone, ile realnie jesteś w stanie miesięcznie przeznaczać na spłatę, żeby firma dalej działała?
Bogdan84 2026-03-12 09:20
Z tego co kojarzę, „restrukturyzacja” to nie jedno pismo do złożenia, tylko kilka różnych trybów i dopiero od sytuacji firmy zależy, co w ogóle wchodzi w grę. Przy długach wobec ZUS i urzędu skarbowego da się działać, ale te należności mają swoje ograniczenia i często idzie to inaczej niż z hurtowniami. Leasing też bywa osobną historią, bo leasingodawcy zwykle reagują szybko na opóźnienia i czasem bardziej liczy się dogadanie warunków niż sama „etykietka restrukturyzacji”. Jeśli myślisz o uniknięciu upadłości i jednocześnie chcesz dalej robić bieżące zlecenia, to kluczowe jest, żeby nie mylić restrukturyzacji z „przeczekaniem”, bo przy niewypłacalności są też terminy i odpowiedzialność zarządu. No i samo „otwarcie” postępowania nie zawsze automatycznie zatrzymuje windykację każdego wierzyciela, bo to zależy od rodzaju postępowania i etapu. Ja bym tu raczej szukał rozmowy z kimś, kto robi restrukturyzacje na co dzień, bo diabeł siedzi w papierach i w tym, co jest wymagalne, a co jeszcze do uratowania. Macie teraz jakieś większe należności do odzyskania od kontrahentów albo realną perspektywę zleceń na najbliższe 2–3 miesiące?
ZuzannaRestrukt 2026-03-15 08:13
Przy takich zaległościach najważniejsze jest złapanie oddechu i ogarnięcie tematu zanim ruszą twardsze kroki typu zajęcia konta czy wypowiedzenia umów. W praktyce pierwsze, co ludzie robią, to szybki przegląd: ile realnie wpływa co miesiąc, jakie są koszty stałe, które faktury są najbardziej „palące” i co grozi natychmiastowym zatrzymaniem firmy (ZUS/US i leasing zwykle są wysoko na liście). ZUS i urząd skarbowy da się często rozłożyć na raty albo odroczyć, ale trzeba to ugryźć formalnie i z uzasadnieniem, bo samo „czekanie” kończy się egzekucją i odsetkami. Z leasingiem bywa różnie: czasem da się dogadać na chwilowe zmiany harmonogramu, czasem firmy leasingowe są sztywne i wtedy ryzyko utraty auta jest realne, więc lepiej wiedzieć wcześniej, na czym stoisz. Jeśli chcesz uniknąć upadłości i dalej robić zlecenia, to restrukturyzacja w sensie prawnym (np. postępowanie o zatwierdzenie układu) potrafi dać ochronę przed egzekucją i zebrać wierzycieli do jednego stołu, tylko tu liczy się czas i dobrze policzony plan spłat. Równolegle sens ma rozmowa z kluczowymi kontrahentami i hurtowniami zanim pójdą w windykację, bo czasem dają oddech, jeśli widzą konkrety i bieżące płatności za nowe dostawy. Uważaj też na wątek odpowiedzialności zarządu, bo przy spółce z o.o. zwlekanie z decyzjami w kryzysie potrafi później wrócić rykoszetem. Masz teraz bieżące zlecenia z dodatnią marżą, które realnie pokryją wynagrodzenia i część zaległości, czy pracujecie głównie „na przetrwanie”?