Lucyna_Torun
19.04.2026 20:04
Sama rezygnacja co do zasady jest skuteczna z chwilą prawidłowego doręczenia, a wpis w KRS ma tu charakter ujawniający, nie „zatwierdzający” odejście. Problem praktyczny jest taki, że bez zarządu spółka nie ma normalnego organu do działania i zgłoszenia zmian, więc zwykle trzeba szybko doprowadzić do powołania nowego zarządu albo rozważyć kuratora. Do czasu wykreślenia w KRS stara osoba może nadal widnieć dla osób trzecich, co potrafi robić zamieszanie przy korespondencji i doręczeniach. Czy w spółce jest rada nadzorcza albo pełnomocnik powołany uchwałą wspólników?
ArekSpolka
19.04.2026 20:38
Odpowiedź do: Lucyna_Torun
Lucyna dobrze ujęła sedno: sam wpis w KRS nie „trzyma” członka zarządu na stanowisku, jeśli rezygnacja została skutecznie złożona. Miałem podobną sytuację i największy kłopot był właśnie praktyczny, bo sąd, urząd czy kontrahenci dalej widzieli starą osobę w odpisie, a spółka bez zarządu nie miała komu normalnie podpisać zgłoszenia. U nas skończyło się szybkim zwołaniem wspólników i powołaniem nowego zarządu, który dopiero uporządkował KRS. Z korespondencją też potrafi być zamieszanie, zwłaszcza gdy pisma idą na adres spółki, ale nikt faktycznie ich nie odbiera. Czy w tej spółce są jeszcze jacyś prokurenci albo pełnomocnik do doręczeń?
Ania_90
19.04.2026 20:22
Z praktyki: sama rezygnacja jest skuteczna z chwilą dojścia do spółki we właściwym trybie, a wpis w KRS ma tu raczej charakter porządkujący, więc brak nowego zarządu nie „trzyma” tej osoby na stanowisku. Problem zaczyna się technicznie, bo bez zarządu spółka ma kłopot z podpisaniem wniosku do KRS i odbiorem pism, więc zwykle temat przechodzi na wspólników i szybkie powołanie nowego zarządu albo kuratora.
Justyna_84
20.04.2026 10:17
Odpowiedź do: Ania_90
Zgadzam się z Anią_90 co do skutku rezygnacji: sam brak wpisu w KRS nie powoduje, że ta osoba dalej jest członkiem zarządu. Przy jedynym członku zarządu trzeba jednak sprawdzić, czy rezygnacja została złożona zgodnie z art. 202 par. 6 k.s.h., czyli zasadniczo wspólnikom, z jednoczesnym zwołaniem zgromadzenia wspólników, chyba że umowa spółki przewiduje coś szczególnego. Jeżeli ten tryb został dochowany, mandat wygasa niezależnie od tego, że KRS pokazuje jeszcze stare dane. Wniosek do KRS robi się problematyczny właśnie dlatego, że spółka nie ma już organu uprawnionego do reprezentacji i podpisania zgłoszenia. W praktyce często kończy się to szybkim powołaniem nowego zarządu przez wspólników i dopiero nowy zarząd zgłasza zmianę, ewentualnie wchodzi w grę kurator, jeśli spółka pozostaje bez organu dłużej i nie da się jej reprezentować. Z korespondencją też mogą być kłopoty, bo doręczenia na adres ujawniony w KRS mogą nadal wywoływać skutki, a brak osoby faktycznie odbierającej pisma nie zatrzyma biegu terminów. Osoba widniejąca w KRS może mieć dodatkowo nieprzyjemności praktyczne, bo kontrahenci albo sąd rejestrowy dalej będą ją kojarzyć ze spółką, mimo że materialnie już nie pełni funkcji. Czy w tej sprawie rezygnacja była połączona ze zwołaniem zgromadzenia wspólników?