Oddłużanie sp. z o.o. w Warszawie – od czego zacząć, gdy są już wezwania do zapłaty?

Jakub_Oddluzenie 2026-03-13 14:29

Prowadzę sp. z o.o. w Warszawie i mam ok. 180 tys. zł zaległości (ZUS, US i jedna faktura od dostawcy). Jestem na etapie, że przyszły już pierwsze formalne wezwania do zapłaty i boję się, że zaraz ruszy egzekucja. Chciałbym się zorientować, jakie są realne opcje oddłużania firmy w takiej sytuacji i gdzie to się w praktyce załatwia w Warszawie. Czy ktoś przechodził przez restrukturyzację albo układ i może powiedzieć, jak wygląda start całego procesu od strony formalnej? Na co warto zwrócić uwagę, żeby od razu nie utknąć na dokumentach albo terminach?

Dyskusja

4 komentarzy

Kasia_Komornik 2026-03-13 16:57
Przy takiej kwocie i gdy są już wezwania, „oddłużanie” to raczej konkretne ścieżki typu układ/restrukturyzacja albo ewentualnie rozmowy o ratalnym z ZUS i US, a nie jakaś jedna „instytucja w Warszawie”, gdzie się to po prostu załatwia. Masz już zajęte konta albo przyszły tytuły wykonawcze z US/ZUS?
Bogdan84 2026-03-13 21:57
U mnie kluczowe było szybkie ustalenie, czy spółka ma teraz dodatni cashflow i z czego dokładnie składają się te zaległości (ile ZUS/US, ile przeterminowane wobec dostawcy), bo od tego zależy, czy wchodzi w grę układ/restrukturyzacja czy raczej rozmowy o rozłożeniu na raty. Masz już zajęte konto albo jakieś tytuły wykonawcze, czy na razie są tylko wezwania?
DarekUpadlosc 2026-03-14 09:43

Odpowiedz do: Bogdan84

Bogdan84 dobrze to ujął – bez policzenia, czy spółka realnie generuje teraz dodatnią gotówkę i co dokładnie siedzi w tych 180 tys., ciężko sensownie wybrać ścieżkę. U mnie pierwszym krokiem było rozdzielenie ZUS, US i prywatnych wierzycieli, bo ZUS i skarbówka mają swoje tryby i da się z nimi rozmawiać o ratach albo odroczeniu, a dostawca to już typowo negocjacje “biznesowe”. Jak już przyszły wezwania, to czas zaczyna grać rolę, bo potem wchodzą zajęcia i robi się dużo trudniej operacyjnie, nawet przy normalnie działającej firmie. Jeśli jest szansa na układ, to w praktyce ogarnia się to z doradcą restrukturyzacyjnym, a formalności i tak przechodzą przez sąd (w Warszawie to normalnie “warszawskie” sądy gospodarcze, ale większość rzeczy i tak idzie przez pełnomocników). Z mojej perspektywy największa różnica była taka, czy długi są “do dogonienia” w kilka–kilkanaście miesięcy, czy bez oddechu finansowego spółka tylko się dalej zakopie. I jeszcze jedno: jak masz też ryzyko osobiste po stronie zarządu, to dobrze od razu sprawdzić terminy i sytuację, żeby nie obudzić się za późno. Masz teraz choćby orientacyjnie, ile z tych 180 tys. to ZUS, ile US, a ile ta faktura i czy sprzedaż jeszcze spina bieżące koszty?
ArekSpolka 2026-03-15 21:50
Przy takich zaległościach (ZUS/US + kontrahent) sensownie wygląda szybka konsultacja z doradcą restrukturyzacyjnym i sprawdzenie, czy da się wejść w postępowanie o zatwierdzenie układu albo inne restrukturyzacyjne, bo to potrafi dać ochronę przed egzekucją i rozłożyć spłatę; formalnie sprawy restrukturyzacyjne w Warszawie idą przez sąd restrukturyzacyjny, a ZUS i US równolegle mają swoje tryby ulg/rat. Masz już zajęte konta albo przyszły tylko wezwania i jakie są aktualne przychody firmy (czy jest z czego spłacać raty)?