Kasia_Komornik
13.03.2026 16:57
Przy takiej kwocie i gdy są już wezwania, „oddłużanie” to raczej konkretne ścieżki typu układ/restrukturyzacja albo ewentualnie rozmowy o ratalnym z ZUS i US, a nie jakaś jedna „instytucja w Warszawie”, gdzie się to po prostu załatwia. Masz już zajęte konta albo przyszły tytuły wykonawcze z US/ZUS?
Bogdan84
13.03.2026 21:57
U mnie kluczowe było szybkie ustalenie, czy spółka ma teraz dodatni cashflow i z czego dokładnie składają się te zaległości (ile ZUS/US, ile przeterminowane wobec dostawcy), bo od tego zależy, czy wchodzi w grę układ/restrukturyzacja czy raczej rozmowy o rozłożeniu na raty. Masz już zajęte konto albo jakieś tytuły wykonawcze, czy na razie są tylko wezwania?
DarekUpadlosc
14.03.2026 09:43
Odpowiedź do: Bogdan84
Bogdan84 dobrze to ujął – bez policzenia, czy spółka realnie generuje teraz dodatnią gotówkę i co dokładnie siedzi w tych 180 tys., ciężko sensownie wybrać ścieżkę. U mnie pierwszym krokiem było rozdzielenie ZUS, US i prywatnych wierzycieli, bo ZUS i skarbówka mają swoje tryby i da się z nimi rozmawiać o ratach albo odroczeniu, a dostawca to już typowo negocjacje “biznesowe”. Jak już przyszły wezwania, to czas zaczyna grać rolę, bo potem wchodzą zajęcia i robi się dużo trudniej operacyjnie, nawet przy normalnie działającej firmie. Jeśli jest szansa na układ, to w praktyce ogarnia się to z doradcą restrukturyzacyjnym, a formalności i tak przechodzą przez sąd (w Warszawie to normalnie “warszawskie” sądy gospodarcze, ale większość rzeczy i tak idzie przez pełnomocników). Z mojej perspektywy największa różnica była taka, czy długi są “do dogonienia” w kilka–kilkanaście miesięcy, czy bez oddechu finansowego spółka tylko się dalej zakopie. I jeszcze jedno: jak masz też ryzyko osobiste po stronie zarządu, to dobrze od razu sprawdzić terminy i sytuację, żeby nie obudzić się za późno. Masz teraz choćby orientacyjnie, ile z tych 180 tys. to ZUS, ile US, a ile ta faktura i czy sprzedaż jeszcze spina bieżące koszty?
ArekSpolka
15.03.2026 21:50
Przy takich zaległościach (ZUS/US + kontrahent) sensownie wygląda szybka konsultacja z doradcą restrukturyzacyjnym i sprawdzenie, czy da się wejść w postępowanie o zatwierdzenie układu albo inne restrukturyzacyjne, bo to potrafi dać ochronę przed egzekucją i rozłożyć spłatę; formalnie sprawy restrukturyzacyjne w Warszawie idą przez sąd restrukturyzacyjny, a ZUS i US równolegle mają swoje tryby ulg/rat. Masz już zajęte konta albo przyszły tylko wezwania i jakie są aktualne przychody firmy (czy jest z czego spłacać raty)?
Aurelia84
23.03.2026 17:08
Przechodziłem coś podobnego w sp. z o.o. i u mnie kluczowe było szybkie ogarnięcie papierów: co dokładnie jest do ZUS, co do US i czy są już jakieś tytuły wykonawcze albo tylko wezwania. Równolegle miałem rozmowy z ZUS i US o rozłożeniu na raty/odroczeniu, bo to czasem daje trochę oddechu zanim sprawy się rozkręcą, a z dostawcą próbowałem dogadać spłatę w częściach, żeby nie dokładać kolejnego postępowania. Restrukturyzację robiłem przez doradcę restrukturyzacyjnego i to się w praktyce kręciło wokół dokumentów + kontaktów z wierzycielami, a nie „jednego okienka” w Warszawie, chociaż potem i tak wchodzi sąd. Masz już zajęcie konta albo pismo od komornika/urzędu, czy na razie tylko same wezwania do zapłaty?